
Choć niewielki zasięg oraz kilka lub kilkanaście reakcji, a czasem brak komentarzy wciąż stanowią problem, czasy niepromowania postów powoli się kończą. Aktywne reklamy na Facebooku i Instagramie są już standardem dla większości marek. Nie dotyczy to jeszcze dealerów, co jednak prawdopodobnie jest tylko kwestią czasu.
O tym, że branża docenia potencjał mediów społecznościowych, świadczą przede wszystkim treści graficzne, w tym te z oznaczeniem autorów:

Choć wśród reklam wciąż dominują proste karuzele (ich skuteczność w generowaniu kliknięć wciąż się sprawdza, dlatego nawet marki premium kontynuują ich stosowanie), reklamy oparte na wyświetleniach, wykorzystujące filmy lub animacje, zyskują na popularności. Nawet dealerzy coraz częściej korzystają z formatów preferowanych przez algorytm FB, które są tańsze. Reklamy na wyświetlenia budują duży zasięg i pozwalają budować pozytywne skojarzenia z marką przy niezwykle niskim koszcie. To rozwiązanie warte uwagi w sektorze, w którym proces zakupu samochodu może trwać wiele miesięcy. Krótkie, 15-sekundowe filmy coraz częściej przybierają formę bardzo estetycznych animacji wykorzystujących liczne efekty wizualne. Ruchomy tekst odzwierciedlający kąt przechylenia samochodu w ruchu – czemu nie?

Marki zaczynają również doceniać inny format preferowany przez algorytm: relacje (stories). Filmy w formacie wertykalnym wciąż są rzadkością w tym sektorze, ale gdy się pojawiają, urzekają nowoczesną prostotą formy:

Niestety, o ile profilom dealerskim często brakuje konsekwentnej komunikacji, o tyle konta marek charakteryzują się coraz lepiej zaplanowanym układem treści – uwzględniającym typy, formaty i charakter postów.
Wiele marek wykorzystuje hasztagi (#) do wyróżniania różnych cykli postów. Od bardzo prostych koncepcji, takich jak #whatisinmytoyota, podkreślających osobisty wymiar samochodu:

po #TurboThursdays marki Renault, skierowane do fanów wyścigów:

oraz bardzo oryginalny #ShapeofAdventure – zabawę odwołującą się do ducha przygody, polegającą na tworzeniu kształtu Land Rovera z elementów na pierwszy rzut oka niezwiązanych z pojazdem:
Aktywacja to nie tylko reakcje i komentarze. Zdobywanie użytkowników dla witryny oraz budowanie wśród nich sieci liderów pozwala poprawić sentyment wobec marki i zbudować zaufanie niezbędne w procesach zakupowych, które zwykle są długotrwałe. To także skuteczne narzędzie przeciwdziałania kryzysom (głosy wsparcia od realnych użytkowników są często bardziej efektywne niż odpowiedź samej marki).
Kolejną pozytywną zmianą jest to, że marki na bieżąco śledzą trendy i chętnie do nich odnoszą się – jak np. utrzymujący się trend „retro”:


Istotny jest jednak przeciwny, futurystyczny trend związany z promocją samochodów elektrycznych. Marki konkurują na argumenty i używają języka rewolucyjnej zmiany, jednak niestety ich formaty reklamowe są dość typowe:

Toyota zdecydowała się odejść od standardu, zwłaszcza w zakresie języka reklamy. Wprowadzenie kolokwialnych, a nawet slangowych zwrotów jest próbą zbliżenia się do użytkownika i podprogowego zasugerowania, że samochód jest dostępny cenowo:

Zwłaszcza w tak istotnym temacie jak promocja samochodów elektrycznych i hybrydowych widać niewykorzystany potencjał FB i Instagrama – głównie w kontekście wykorzystania nowych formatów i miejsc docelowych reklam.
Czy koronawirus na trwałe wpłynie na sprzedaż samochodów? Na wnioski jest jeszcze za wcześnie – możemy być jednak pewni, że marki wkładają wiele wysiłku w przeniesienie części procesu zakupowego online, aby zapewnić bezpieczeństwo klientom. Media społecznościowe są świetnym narzędziem do komunikowania tych zmian.
Od prostej fotografii w tle informującej o ułatwieniu zakupów w czasie pandemii:

po reklamy bezpiecznych, samodzielnych jazd testowych:

lub wideokonsultacje z przedstawicielami marki: lub wideokonsultacje z przedstawicielami marki:

Obecnie więcej jest reklam typu traffic, które przekierowują na stronę z kalkulatorem finansowym lub konfiguratorem opcji – dzięki czemu część procesu decyzyjnego można wygodnie i bezpiecznie przeprowadzić z kanapy:

Pandemia wymusiła zauważalne udoskonalenia w aplikacjach do konfigurowania wymarzonego samochodu, które coraz częściej wykorzystują technologię 360 do prezentacji indywidualnych wersji pojazdów:

Profile marek kładą nacisk na sprzedaż, natomiast dealerzy zwykle zachęcają do przeglądów, wymiany kół i innych usług realizowanych „door-to-door”. Ten przekaz jest często promowany na FB. Usługi serwisowe w czasach pandemii to przede wszystkim sterylizacja samochodów, często z zastosowaniem folii ochronnej na kierownicę, fotel kierowcy, drążek zmiany biegów i kluczyki, a także ozonowanie wnętrza:

Czy trend zdalnego kontaktu w sprawach związanych z zakupem i serwisowaniem samochodu będzie się utrzymywał? Przekonamy się. Już teraz widać, że marki wkładają wiele wysiłku w wykorzystanie potencjału mediów społecznościowych jako istotnego, a często pierwszego punktu kontaktu w tym modelu.
Potrzebujesz strategii marketingowej w social media?
