
Konferencja 2nd Digital Revolution in Connected Cars, jedno z najważniejszych wydarzeń dla tego sektora w tym roku, odbyła się w Monachium 22 i 23 marca. Ponad sto ekspertów z branży motoryzacyjnej zebrało się w Monachium na dwa dni dyskusji na temat przyszłości pojazdów połączonych. MakoLab reprezentowali Thomas Schardt, Managing Director MakoLab GmbH, oraz Marek Wodzisławski, szef naszej jednostki biznesowej Connected Vehicle.
Jakie były ich najważniejsze wnioski? Insights rozmawiało z Markiem, aby się tego dowiedzieć. Czytaj dalej, aby zobaczyć, co nam przekazał!
Muszę powiedzieć, że format całego wydarzenia był naprawdę dobrze zaplanowany. Organizatorzy ograniczyli liczbę uczestników do około stu, stu pięćdziesięciu osób — wszystkich najlepszych specjalistów z branży. Mieliśmy możliwość networkingu z przedstawicielami europejskiego sektora, producentami samochodów i licznymi marками, w tym Kia, Ferrari oraz Ford Motor Company, żeby wymienić tylko trzy z nich.
Mieliśmy również okazję uczestniczyć w panelach dyskusyjnych oraz prowadzić rozmowy w cztery oczy. Przez dwa dni konferencji dało nam to poczucie bycia częścią społeczności specjalistów zajmujących się pojazdami połączonymi. Pozwoliło nam to również lepiej zrozumieć poglądy i potrzeby innych uczestników.
Tak, zdecydowanie! Zaplanowaliśmy wcześniej kilka spotkań, które zaowocowały bardzo owocnymi rozmowami. Posiadanie własnej przestrzeni do ich prowadzenia było również dużym plusem. Prowadziliśmy rozmowy z przedstawicielami między innymi Kia, Ferrari, McLaren i Jaguar Land Rover. Prezentowaliśmy ofertę MakoLab, koncentrując się głównie na sprzedaży online i usługach connected services. Reakcje były pozytywne, a wszyscy byli zainteresowani tym, co możemy im zaoferować. Liczymy więc na dalszy rozwój tych nowo nawiązanych kontaktów.
Tak, byłem jednym z czterech panelistów w dyskusji poświęconej przyszłości pojazdów połączonych, prognozom rynkowym i perspektywom branżowym. Wśród innych paneliści byli Alex Nikolaev, Manager odpowiedzialny za connected car i in-vehicle infotainment w Kia Europe, Magnus Hölle, Specjalista do spraw danych i prywatności pojazdów połączonych w Ford, oraz dr Mario De Felice, Head of software architecture w Jaguar Land Rover.
Jak sugeruje tytuł, panel koncentrował się na przyszłości pojazdów połączonych, a dyskusja została podzielona na trzy główne obszary. Pierwszym była przyszłość connected cars w perspektywie trzy-, pięcio- i dziesięcioletniej, w tym nowe technologie i modele biznesowe. Następnie omówiliśmy nowe funkcje pojawiające się na rynku, ich potencjał oraz wyzwania związane z ich wdrażaniem w obecnych warunkach rynkowych. Na koniec zajęliśmy się charakterem rynku motoryzacyjnego i możliwościami monetyzacji. To była moja część.

To było fascynujące! Na tyle, że spotkanie, które miało trwać czterdzieści minut, przeciągnęło się do półtorej godziny. Publiczność była naprawdę zaangażowana i zadawała mnóstwo pytań.
Wszyscy zgodziliśmy się, że dynamika rynku pojazdów podłączonych sprawia, iż jesteśmy w stanie patrzeć w przyszłość zaledwie z perspektywy dwóch, trzech lat. Jeśli chodzi natomiast o technologię, wskazałem trzy kluczowe czynniki, które będą wpływać na rozwój samochodów: rosnącą moc obliczeniową, warstwy abstrakcji, które skracają czas wprowadzania produktów na rynek, oraz technologie AI.
Wiele uwagi poświęcono także obecnej sytuacji rynkowej i wyzwaniom, z jakimi mierzy się branża motoryzacyjna… i tu opinie były zbieżne. Panuje przekonanie, że koncepcje już obecne w pojazdach podłączonych wymagają dopracowanego doświadczenia użytkownika, a sektor musi bardziej skupić się na monetyzacji. Mówiąc krótko, nowe funkcje nie zachęcają użytkowników. A produkty i usługi nie przynoszą oczekiwanych zysków.
Głównym powodem tych wyzwań jest to, że branża motoryzacyjna przespała temat monetyzacji danych. Kiedy spojrzymy na statystyki, widać, że duże firmy z różnych sektorów zarabiają już na tym miliardy, podczas gdy motoryzacja pozostaje w tyle. W przypadku samochodów monetyzacja może wynikać z dodatkowych przychodów lub redukcji kosztów. Prognozy pokazują, że do 2030 roku pojedynczy pojazd mógłby generować dla firmy dodatkowe trzysta dolarów przychodu rocznie, a także obniżać koszty o kolejne dwieście dolarów rocznie. To niemała kwota, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę skalę działania tych firm. Warto jednak zaznaczyć, że ta prognoza została jakiś czas temu zredukowana o połowę. Dlaczego? Właśnie z powodu tego, o czym już wspomniałem… braku skupienia na monetyzacji.
Obecnie, gdy mówi się o „połączeniu”, przywołuje się zwykle trzy pojęcia: „autonomiczny”, „współdzielony” i „zelektryfikowany”. Zaproponowałem jednak nową koncepcję: Collaboration + Aim + Shape + Experience, co daje nam CASE. Podejście CASE obejmuje kwestie, które dotąd były pomijane lub traktowane po macoszemu. Oto jak się to rozkłada:
[wylicza punkty na palcach]
Oczywiście, podczas gdy nowe podejście jest wypracowywane, podstawą tego wszystkiego, o czym mówiłem, muszą pozostać aktualizacje over-the-air, cyberbezpieczeństwo oraz ochrona wrażliwych danych użytkowników.
Tak. Patrząc szerzej, najważniejszym punktem będzie czas, jaki użytkownik zyskuje dzięki pojazdom autonomicznym i oferowanym przez nie funkcjom. Istotny będzie też zwrot w stronę hiperpersonalizacji, czyli pełnego skupienia się na potrzebach konkretnego użytkownika i dostarczania rozwiązań dopasowanych do jego oczekiwań, zamiast koncentrowania się na potrzebach całej grupy czy wizji, jaką mamy my, dostawcy usług.
Rozmawialiśmy też o rosnącym znaczeniu zaangażowania poprzez model subskrypcyjny. To sposób pozyskiwania samochodu poprzez subskrypcję na określony czas, na przykład na rok, zamiast jego zakupu.
Wszyscy chcieliby wejść w monetyzację danych i zdają sobie sprawę, że pojazdy podłączone są odpowiednim medium do tego celu. Mają to na uwadze. Właściwie w dużej mierze wzięli udział w wydarzeniu właśnie po to, by uczyć się na doświadczeniach innych, jak osiągnąć zamierzone rezultaty. Krótko mówiąc, wszyscy są za, a teraz to już tylko kwestia czasu i wdrożenia nowych podejść.
Przygotowanie i organizacja wydarzenia były na bardzo wysokim poziomie. Zamknięta formuła, łącząca specjalistów z branży, oraz zaplanowane spotkania umożliwiły nam zaprezentowanie rozwiązań MakoLab z zakresu usług cyfrowych dla branży motoryzacyjnej, takich jak sprzedaż online i connected service. Nawiązaliśmy wartościowe kontakty biznesowe i zdobyliśmy cenne informacje na temat spojrzenia innych ekspertów branżowych na to, jak kształtuje się przyszłość pojazdów połączonych. Jestem bardzo zadowolony, że mogliśmy być częścią tego wydarzenia!
