MakoLife

Dział HR to znacznie więcej niż tylko rekrutacja

Dołączyła do MakoLab w marcu jako jedno ze źródeł energii, które tworzą nasz zespół HR. Każdy, kto chce dołączyć do naszej firmy, spotka ją na rozmowie kwalifikacyjnej. Ale czy HR to tylko rekrutacja?
Insights porozmawiał z Katarzyną „Kasią” Balcerak, specjalistką ds. HR, o tym, jak wygląda jej codzienna praca, co robi po godzinach i jak odnajduje się w MakoLab.

Czy mogłabyś opisać swoją codzienną pracę?

Znaczną część mojej pracy stanowi rekrutacja i sourcing kandydatów, ale zajmuję się też działaniami z zakresu employer brandingu. Wspieram proces onboardingu oraz cały proces komunikacji z kandydatem, zarówno przed złożeniem oferty pracy, jak i po jej przyjęciu. Biorę udział w okresowych ocenach oraz w tworzeniu opisów stanowisk. Mam też wpływ na to, jaką organizacją chcemy być.

Czym różni się rekrutacja w IT od rekrutacji w innych branżach?

To żadna tajemnica, że w IT popyt przewyższa podaż. To rynek dynamicznie się rozwijający, na którym jest więcej ofert pracy niż specjalistów, którzy mogliby je objąć. Kandydaci mają ogrom możliwości do wyboru, a my musimy zapewnić realne korzyści.
Jedno jest jasne – programistom liczy się konkret. Chcą wiedzieć dokładnie, czym się będą zajmować i na co mogą liczyć. Z chęcią zadają pytania dotyczące kwestii technicznych, zespołu, projektów i klienta.
Z drugiej strony, nie ma tu miejsca na stereotypy. Przekonanie, że „umiejętności komunikacyjne programisty zaczynają się i kończą na pisaniu kodu”, jest całkowicie nieprawdziwe. W dużej mierze programiści to osoby, które stają twarzą w twarz z klientem i potrzebami użytkowników. To ludzie posiadający technologiczne know-how, ale wyróżniający się także logicznym podejściem i umiejętnością myślenia poza przyjętymi schematami. Są zdolni do pracy w zespole i komunikatywni. I właśnie takich osób szukamy do MakoLab.

Jak odnajdujesz się w MakoLab po pierwszych kilku miesiącach?

Nie jestem osobą, która lubi być prowadzona za rękę, z każdym krokiem sprawdzanym na bieżąco. Cenię niezależność w pracy i zaufanie ze strony przełożonego. W MakoLab mam przestrzeń, by samodzielnie planować, czym i kiedy się zajmuję. Sama układam swój kalendarz. Lubię generować nowe idee i wprowadzać je w życie, i wiem, że tutaj mogę to robić. Mam poczucie wpływu – wiem, że jeśli widzę coś, co warto zrobić, mogę to zrealizować. Nie jestem fanką długich ścieżek decyzyjnych w organizacji. Wolę działać niż czekać. Skomplikowana struktura nie jest dla mnie. Tutaj to nie problem. Jest tu otwartość na działanie w rozsądnych granicach. Poza rekrutacją lubię zajmować się innymi kreatywnymi rzeczami i w MakoLab jest na to miejsce.

Jakie pozytywne niespodzianki przyniósł Ci MakoLab?

Fakt, że większość szefów działów przyszła się ze mną spotkać osobiście, aby się przywitać i mnie poznać. Nawet CEO i właściciel chcieli się ze mną spotkać. To było naprawdę wspaniałe i bardzo ludzkie. Doceniam to, że nie jestem traktowana jako wiersz w arkuszu Excel i że – choć pracujemy głównie zdalnie – wiemy, kogo mijamy, gdy spotykamy się na korytarzu!

Co najbardziej lubisz robić poza pracą?

Przed pandemią byłam prawdziwym wielobarwnym wichrem! W 2019 roku odwiedziłam trzy kraje – Norwegię, Grecję i Nową Zelandię, kampingując w każdym z nich. Do Nowej Zelandii polecam samochód 4x4! Dzięki tym podróżom wiem, że ekspedycje typu survival nie są dla mnie, ale to temat na inną okazję! W 2018 roku odwiedziłam Wyspy Owcze, a także przeszłam szlak do Santiago de Compostela… trzysta dwadzieścia kilometrów przez hiszpańskie góry z plecakiem na barkach! Podróże i odcięcie od internetu zawsze były dla mnie oczyszczającym doświadczeniem i z pewnością wrócę do tego w tym roku.
Uwielbiam też fotografię. I nagrywanie filmów… a nawet próbowałam ich montażu. Wcześniej zajmowałam się działalnością charytatywną, koordynując pracę fundacji. Spełniałam marzenia jej podopiecznych, organizując koncerty charytatywne, występy stand-up i wiele innych wydarzeń. Po pięciu latach chciałam jednak skupić się na własnym życiu. Obecnie jestem bardziej domatorką i ograniczam swoje hobby głównie do jazdy konnej, którą uprawiam od ósmego roku życia. Cenię konie – można się od nich wiele nauczyć. Poza tym biegam, jeżdżę na rowerze i uczę się pływać. A ku mojemu zdumieniu, w tym roku przebiegłam półmaraton!

Jak widać, Kasia „była” wielobarwnym wichrem. Teraz jest… ultra wielobarwnym wichrem! Zachęcamy do odwiedzenia zakładki Kariera i sprawdzenia naszych aktualnych ofert pracy. Może to doprowadzi Cię do rozmowy kwalifikacyjnej, na której poznasz ją osobiście… i będziesz mógł zadać jej pytania o jej survivalowe przygody podczas podróży!

Tłumaczenie na język angielski: Caryl Swift

Udostępnij
9th June 2022
4 Czas czytania
Udostępnij
Autor(zy)

Kamila Braszak

Specjalista ds. employer brandingu

W tym artykule

Więcej wpisów Insights