
Michał Monsoń jest z nami od początku kwietnia, pracując w zespole Mobile pod kierunkiem Dominika Smajka. Jego historia pokazuje, że MakoLab i Dominik dobrze wiedzą, że dobrzy juniorzy to najlepsza inwestycja.
Insights rozmawiał z Michałem o jego pierwszych pięciu miesiącach z nami.
Michał, jesteś na ostatnim roku studiów na Politechnice Krakowskiej, gdzie zdobywasz tytuł magistra na kierunku data science. Po raz pierwszy zetknąłeś się z MakoLab w 2018 roku, kiedy odbywałeś u nas staż, prawda?
Tak. MakoLab to pierwsza firma, w której miałem poważną pracę. Świat po stażu nie jest łatwy. Większość firm, gdy widzi, że masz trzy miesiące doświadczenia, nigdy się już nie odzywa. Czasem nawet te, z którymi udało mi się rozmawiać, nie kontaktowały się ponownie po spotkaniu. Dominik znał mnie ze stażu i tak się zdarzyło, że akurat szukał kogoś do zespołu. To osoba, z którą można porozmawiać i która naprawdę wie, co robi.
Co najbardziej lubiłeś w tej pracy?
To była wspaniała, a przy tym bardzo zabawna praca. Poznawanie nowych ludzi i możliwość tworzenia własnych drinków i koktajli z ogromnej bazy dostępnych składników… To niesamowicie wciągające. Miałem przyjemność pracować z takimi samymi studentami jak ja, którzy chcieli zarobić na czynsz, a od czasu do czasu też się dobrze zabawić na akademikowych imprezach.
Na razie Michał nie planuje zmieniać systemu, w którym pracuje, więc dalej będzie „naszym człowiekiem w Krakowie”.
A my z niecierpliwością czekamy na kolejny program stażowy, bo jak widać, przynosi on naprawdę dobre efekty!

Z Michałem Mosoniem rozmawiała Marta Piotrowska
