MakoLife

Nie stosuję narzucania z góry, bo zespół najlepiej wie, co ułatwia mu pracę

Do MakoLab przyszła w 2020 roku, dołączając do naszego działu Connected Car w roli scrum mastera. Koordynuje również inicjatywy DEV COP, czyli okazje do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem w ramach wewnętrznych warsztatów i szkoleń organizowanych przez pracowników. Codziennie słucha, obserwuje i pomaga. Po pracy z kolei uwielbia odkrywać i poznawać nowe rzeczy.

Zespół Insights uznał, że najwyższy czas samemu się czegoś dowiedzieć, aby dać Wam szansę na poznanie… Izabeli Zaraś!

Jesteś scrum masterem. Jaka jest historia tego, jak do tego doszło?

Studiowałem elektronikę. W tamtym czasie wyobrażałem sobie, że będę pracować w zawodzie, w którym liczą się wyłącznie umiejętności twarde. Okazało się jednak, że Polska to nie Silicon Valley i że moje plany nie do końca odzwierciedlały rzeczywistość. Wtedy zdecydowałem się przejść do sektora IT i zostać programistą. Zacząłem w firmie, w której trafiłem wśród samych „najlepszych z najlepszych”. Bardzo szybko zorientowałem się, że mam przed sobą Everest pracy, jeśli w ogóle miałbym ich dogonić. Jednocześnie okazało się, że naprawdę dobrze radzę sobie w obszarach umiejętności miękkich, takich jak komunikacja z klientami i zespołem czy organizacja pracy… Właśnie tam zrodziła się myśl o pójściu w stronę zarządzania projektami. Później, gdy już byłem project managerem, zauważyłem, że zastosowanie Scruma w projektach, którymi się zajmowaliśmy, mogłoby przynieść korzystne efekty. Zdecydowaliśmy się spróbować i tak stałem się scrum masterem.

Czy mógłbyś powiedzieć nam więcej o tej roli? Czy scrum masterzy wciąż borykają się z przekonaniem, że są zupełnie niepotrzebni, bo „przecież są już project managerowie, prawda?”?

Scrum master jest odpowiedzialny za wdrażanie zasad i reguł Scruma oraz za wywoływanie ich codziennego stosowania w pracy nad projektem. Wymagany jest szeroki zakres działań, w zależności od sytuacji projektu w danym momencie. Z pewnością kluczowa jest umiejętność uważnej obserwacji, dostrzegania potrzeb zespołu i dobrej komunikacji z ludźmi. Potrzeby mogą być bardzo różnorodne. Wpływ na nie ma etap, na którym znajduje się projekt, a także skład zespołu i jego doświadczenie.

Wokół samego Scruma krąży wiele mitów. Niektórzy mają negatywne doświadczenia, które są wynikiem różnych oczekiwań i wyobrażeń, jakie mają na jego temat. Wciąż utrzymuje się przekonanie, że jest to remedium na każdy problem, z jakim może się zetknąć projekt, ale to nie jest tak proste. Wprowadzenie zasad i reguł może generować nowe problemy, z którymi nigdy wcześniej się nie mieliśmy do czynienia. Wymaga to ogromnego zaangażowania i otwartości na nowe rzeczy.

Pracujesz również z dużym zespołem, w bardzo dynamicznym sektorze. Jak udaje Ci się utrzymać nad tym wszystkim kontrolę?

Nie stosuję narzucania „z góry”, ponieważ zespół najlepiej wie, jak podejść do zadania i co ułatwia jego wykonanie. Obserwuję. Czasem o coś pytam, żeby zrozumieć. Czasem podsuwam rozwiązania. Ale kiedy sam zespół podejmuje decyzję, ludzie są bardziej skłonni trzymać się jej później, niż gdyby została narzucona „z góry”.

Osoby w zespole, z którym pracuję tutaj, w MakoLab, są bardzo doświadczone i świadome. Ogromnie mnie wspierają. Wszyscy są tak zaangażowani, mając wspólne cele. Wszyscy wiedzą, co muszą zrobić, więc po prostu nie czuję, że wszystko spoczywa na moich barkach.

Masz jakieś szczególne hobby? Powiesz nam o nim coś więcej?

Lubię zmianę scenerii i odkrywanie nowych miejsc. Ale u mnie bywa to trochę chwilowe zauroczenie! Wciągam się we wszystko, ale kiedy zauważam, że coś nie przynosi mi już radości i że zaczyna mnie nudzić, wtedy rzucam to bez wahania! To znaczy, wciąż jest tyle fascynujących rzeczy do odkrycia… więc dlaczego miałbym narzucać sobie jakieś granice?!

Ta bezgraniczność brzmi jak recepta na sukces! Niech więc będzie naszym finałowym akcentem na dziś

17th March 2022
3 Czas czytania
Autor(zy)

Kamila Braszak

Specjalista ds. employer brandingu

Więcej wpisów Insights