
Trend swobodnej zmiany pracy, a nawet ścieżki kariery, wciąż nie słabnie. Wręcz przeciwnie – ma się bardzo dobrze. Gdy przychodzi do decyzji o zmianie kierunku, jednym z najbardziej atrakcyjnych sektorów jest IT. Rzeczywiście, wielu pracowników MakoLab to osoby, które są na początku swojej kariery w tej branży.
Jedną z nich jest testerka Beata Pachnicka-Zwierzak. Opowiedziała redakcji Insights o tym, czy warto opuścić pracę, która przez długi czas dawała satysfakcję, i postawić wszystko na jedną kartę. Podzieliła się także kilkoma praktycznymi wskazówkami, jak przygotować się na tego rodzaju zmiany w życiu.
Co miała do powiedzenia? Przeczytaj dalej, aby się dowiedzieć!
W liceum zdecydowałam się na sprawdzenie siebie, wybierając profil matematyczny. Mimo to mój umysł absolutnie nie wywodzi się z nauk STEM! Czuję, że jestem stworzona do humanistyki w stu procentach, więc mojego eksperymentu z edukacją na poziomie średnim nie uważam za sukces.
Kiedy trafiłam do MakoLab, zajmowałam się optymalizacją pod wyszukiwarki, choć moja praca obejmowała też działania związane z treścią. Później akcent przesunął się właśnie na to, więc w końcu zajmowałam się już wyłącznie pisaniem. Jak widać, przeznaczeniu nie da się uciec.
Pod względem organizacyjnym czuję się naprawdę świetnie. Znalazłam swoje miejsce. Wiem, gdzie, co i kogo mogę zapytać! Natomiast kiedy mówimy o nauce, to jest to proces nieskończony.
Nie sądzę, że wydarzyło się coś niezwykłego. Dotknęło mnie wypalenie zawodowe. Miałam poczucie, że muszę po prostu coś ze sobą zrobić, bo się dusiłam. Przez ponad dekadę pracowałam w bibliotece Politechniki Łódzkiej. Też przed komputerem pełnym baz danych. Ale nadszedł moment, w którym poczułam, że natrafiłam na mur i że chcę coś zmienić. Zaraz po tym przyszło pytanie: co mogę ze sobą zrobić po tylu latach spędzonych w jednym miejscu? To nie było łatwe wyzwanie…
Krok po kroku zaczęłam sprawdzać różne możliwości, szukając inspiracji w internecie i rozmawiając z ludźmi. Ktoś, kto znał mnie już od dłuższego czasu, powiedział mi, że mam cechy cenione w IT: analityczne myślenie, cierpliwość, dokładność oraz to, co, jak sądzę, przykuło mnie najbardziej… wyczucie detektywistyczne do detali, które są nie tak, jak powinny być. I to prawda, że nawet kiedy wszystko jest już ustawione, kiedy wszystko wygląda dobrze, ja wciąż będę się zastanawiać, co może nie działać. Zawsze uważałam to za słabość, ale tutaj okazało się to siłą!
Choć muszę powiedzieć, że wtedy wcale nie myślałam o testowaniu. Cztery lata temu, kiedy zaczęłam myśleć o zmianie, nie miałam najmniejszego pojęcia, że zawód testera nawet istnieje. Kiedy usłyszałam o IT, zaczęłam interesować się programowaniem. Zrobiłam różne kursy i odświeżyłam swój angielski. I tak szłam za tym wątkiem, aż zaprowadził mnie do kursu dla testerów prowadzonego przez jedną z firm. Właśnie tam odkryłam, że to naprawdę jest zawód i na czym on polega. Zrobiłam kurs, zdałam egzamin… a potem okazało się, że na początku przegapiłam jeden istotny szczegół. Kurs był powiązany z procesem rekrutacyjnym! Firma zaproponowała mi pracę… i to było dla mnie dziesięć na dziesięć, bo przeszłam od zera do podstaw testowania. Zdobyłam certyfikat International Software Testing Qualifications, otrzymałam wszystkie narzędzia, którymi posługują się testerzy, a co więcej, trafiłam nie tylko wśród naprawdę wspaniałych ludzi, ale też otrzymałam od nich ogromną dawkę wiedzy.
Na początku wszystko było trudne. Pierwszym szokiem był język używany w IT. Ludzie mówili niby po polsku, ale nie miałam pojęcia, o czym mówią! Jedno zdanie mogło być pełne słów, których albo nie znałam, albo, co gorsza, znałam, ale były używane w zupełnie innym znaczeniu. Wpadałam w naprawdę zabawne sytuacje. Ktoś powiedział coś o „back-endzie”, a mój umysł skojarzył to z „backhandem” i zastanawiałam się, czemu nagle rozmawiamy o tenisie! Albo „konsola” – słowo, które do tej pory kojarzyłam wyłącznie z Xboxem i PlayStation! Były momenty, w których naprawdę musiałam zachować pewien dystans do samej siebie. Nie mówiąc już o mocnym trzymaniu się poczucia humoru… i liczeniu na to, że inni też je zachowają! Ekspozycja na te sytuacje pomogła i z czasem wszystko zaczęło się układać w bardziej zrozumiały „żargon”.
Kolejną rzeczą, która była dla mnie bardzo trudna, było to, że dużo wiedzy przyszło od razu, na starcie. Bo to nie było samo testowanie. To były też narzędzia do pracy, sposób działania, przezwyciężanie wyzwań technicznych i konieczność proszenia o pomoc każdorazowo. Przełamanie się z tym, że trzeba nieustannie zwracać się do innych o ich know-how.
W ciągu tego roku wzmocniłam swoje umiejętności i zyskałam większą pewność siebie jako tester. Zrobiłam również pierwsze kroki w automatyzacji – to mój największy sukces, ponieważ jeszcze niedawno wydawało się to zupełnie poza moim zasięgiem… nawet w moich marzeniach.
Jestem niezwykle pod wrażeniem troski i uwagi, jaką otacza się tu testerów w procesie monitorowania rozwoju. Dzięki temu mogę zdobywać nowe umiejętności w swoim własnym tempie.

Zdecydowanie trzeba być cierpliwym. Od momentu, kiedy pierwszy raz o tym pomyślałam, do faktycznej zmiany minął rok. Kiedy decydujesz się na taką drastyczną zmianę, musisz być gotowy na wyjście ze swojej strefy komfortu… a właściwie, mówiąc precyzyjniej, na jej wysadzenie w powietrze. Trzeba pozwolić sobie na to bez zbytniego rozmyślania nad wszystkim, bez nadmiernej analizy. Dla mnie to było trochę jak zamknięcie oczu i skok w przepaść, z nadzieją, że na dole znajdzie się jakaś siatka bezpieczeństwa, jakiś materac. Musiałam po prostu zdecydować się na to bez szczegółowej analizy, bo jeśli zaczęłabym naprawdę rozważać każdy szczegół, myślę, że nigdy nic by z tego nie wyszło.
Warto również sprawdzić, czy to, co planujesz robić, naprawdę cię nakręca. W przypadku testowania istnieją różne platformy, na których można spróbować swoich sił. Jeśli to sprawia ci radość i tracisz poczucie czasu podczas wykonywania tej pracy, to z pewnością jest to coś dla ciebie!
Bardzo się cieszymy, że decyzja Beaty o zmianie ścieżki kariery okazała się dobrym wyborem i że wylądowała bezpiecznie po swoim skoku! Jeszcze bardziej cieszy nas fakt, że może liczyć na wsparcie i zrozumienie naszego zespołu QA. W tym momencie życzymy jej sukcesów w stawaniu się ekspertką w automatyzacji testów.
Wszystkim, którzy myślą o zmianie pracy lub kariery, chcielibyśmy powiedzieć: czy istnieje lepsze miejsce, aby to zacząć, niż nasza strona Kariera i lista aktualnych ofert?!
Przetłumaczone z języka polskiego przez Caryl Swift.
