MakoLife

Digitalizm jest niedotykalny

Agnieszka Strzelecka-Ślęzak jest grafikiem w zespole odpowiedzialnym za nasze projekty dla Renault. Wszystkie inicjatywy rebrandingowe i nowe podstrony związane z obecnością marek Renault i Dacia w internecie w ponad siedemdziesięciu krajach świata trafiają właśnie do niej. Jest absolwentką Wydziału Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i, jak sama mówi, kocha swoją pracę, a szczególnie cenii kontakt z zespołem Renault [Są świetni! Co do tego wszyscy się zgadzamy! – red.]. Dla wrażeń sensorycznych tworzy ceramikę i wraca do malarstwa.

Insights rozmawiał z nią o sztuce i jej miejscu w jej życiu.

Czy mogłabyś powiedzieć nam, co oznacza dla Ciebie ceramika?

Zajmuję się ceramiką już od dziewięciu lat. Pozwala mi zaspokoić niezaspokojoną potrzebę dotykania obiektu, który tworzę. Digitalizm jest niedotykowy, choć nie dotyczy to, oczywiście, obiektów tworzonych przy użyciu drukarek 3D. Więc co z tego, że tworzę piękne grafiki, jeśli chcę też dotykać tego, co tworzę? Ceramika mi to umożliwia. Ceramika powstaje z gliny. Dotykanie gliny jest jak kontakt z Ziemią. Jest w tym coś bardzo pierwotnego i naturalnego, coś prastarego. Digitalizm dzieje się w chmurze. Glina łączy mnie z Ziemią. Używam zwykłej gliny, a czasem rodzaju gliny znanego jako szamot, czyli mieszanki gliny, która została już wypalona, a następnie zmielona. Służy ona do tworzenia kamionki, najbardziej wytrzymałego rodzaju wyrobów. Czasami pracuję z porcelaną. Różnica między nią a gliną leży w składzie chemicznym, warunkach wypalania i właściwościach wyrobów. Ceramikę formuje się ręcznie lub na kole garncarskim.

Na czym polega proces utrwalania obiektu?

Kiedy przedmiot jest już właściwie uformowany, musi wyschnąć, co zajmuje około dwóch tygodni. Następnie wypala się go w piecu. Obecnie najczęściej jest to piec elektryczny przeznaczony do ceramiki. Zdarzają się wyroby wypalane w piecu opalanym drewnem, ale ceny są astronomiczne. Obiekty wypalane w ten sposób mają charakterystyczny wygląd. Temperatura rozkłada się nierównomiernie, co powoduje nieregularność kolorów. Mam przyjazne relacje z właścicielem pieca elektrycznego i zabieram tam swoje prace, ponieważ zakup nowego pieca to kosztowne przedsięwzięcie. Kosztują one około dziesięciu tysięcy złotych. Pierwsze wypalanie, w temperaturze 960 stopni Celsjusza, nazywa się „biskwitem”. Pozbawia to glinę jej łamliwości. Następnie obiekt stopniowo się schładza. Potem następuje proces dekorowania i szkliwienia. Istnieją różne rodzaje szkliwa. Szkliwa wysokotemperaturowe, wypalane w 1280 stopniach Celsjusza, mają bardziej stonowane kolory. Szkliwa niskotemperaturowe, wypalane w 1080 stopniach, są bardziej intensywne. Trzeba jednak być czujnym. Jeśli ceramiczne naczynie jest naprawdę intensywnie żółte lub zielone, albo ma silny czerwony kolor, oznacza to, że nie powinno się z niego jeść ani pić, ponieważ do szkliwa dodano pierwiastki chemiczne, takie jak kadmium, ołów czy cynk.

Wykonanie jednego przedmiotu zajmuje miesiąc lub dwa.

Co inspiruje Cię w zakresie dekoracji?

Ostatnio jest to suiboku-ga, czyli japońska sztuka malarstwa tuszem, jedna z najważniejszych odmian sztuki orientalnej. Została przywieziona do Japonii w trzynastym wieku przez mnichów zen. Jest to wymagająca forma sztuki, którą łączyli z medytacją, traktując sztukę posługiwania się monochromatycznym tuszem jako rozwijające się ćwiczenie wyobraźni, dyscypliny i wytrwałości. Odbyłam kurs suiboku-ga. Najlepszy do tego jest papier ryżowy i wiem, ile arkuszy trzeba zużyć, zanim efekt gestu okaże się idealnym pociągnięciem! Dzięki spokojowi umysłu oko i ręka uczą się przekazywać formę, światło i nastrój.

Jeśli chcesz zobaczyć, co tworzy Agnieszka, jej profil na >>> Instagramie <<< to absolutna konieczność!

Przetłumaczone z języka polskiego przez Caryl Swift

25th April 2022
3 Czas czytania
Autor(zy)

Kamila Braszak

Specjalista ds. employer brandingu

Więcej wpisów Insights