
Od listopada 2019 roku kieruje trzydziestoosobowym zespołem Front-End w MakoLab, ale do naszej firmy dołączyła już w 2013 roku jako project manager w dziale Automotive Software Solutions, gdzie współpracowała najpierw z Renault Polska, a następnie z Renault East. Jeśli ktoś ma kłopoty – znajomy czy zupełnie obcy – ona nigdy nie przejdzie obojętnie obok. Jest niezwykle wrażliwa, zaangażowana, empatyczna i pełna energii. W Insights postanowiliśmy dowiedzieć się, jak członkowie jej zespołu postrzegają swoją menedżerkę, Katarzynę (Kasię) Kłosek…
Następnie porozmawialiśmy z samą Kasią. Jest tak skromną osobą, że wydaje się, iż woli mniej entuzjastyczne pochwały. Przykro nam, Kasia, ale w Insights uważamy, że to w ogóle nie jest wykonalne!
Co możesz nam powiedzieć o sobie, Kasia?
Otóż fakt jest taki, że w IT wylądowałam całkiem przez przypadek! Kiedy byłam jeszcze na studiach, natknęłam się na znajomego, który szukał pomocy w rozkręceniu swojej małej firmy IT. Właśnie tam nauczyłam się podstaw zarządzania projektami w tej branży. Potem trafiłam do MakoLab. Kiedy tymczasowo zwolniło się stanowisko liderki zespołu front-end, dostałam szansę na objęcie tej roli. Na początku nie było łatwo, ale nie żałuję tej decyzji. Trafiłam do wspaniałego zespołu i poznałam fantastycznych ludzi. Najbardziej w tej pracy kocham kontakt z ludźmi! Mam możliwość współpracy z wszystkimi obszarami biznesowymi MakoLab, dzięki czemu „czynnik ludzki” jest stałym elementem mojego życia. Nie zawsze jest to łatwe i nie zawsze zabawne, ale zawsze mam poczucie, że warto, bo wszyscy dążymy do tego samego celu.
A poza pracą?
Moje życie prywatne to przede wszystkim rodzina. Mąż, córka, kot, pies… brakuje tylko akwarium! Lubię spędzać czas z przyjaciółmi na zajęciach tanecznych, gram w squasha i uwielbiam dobre seriale kryminalne.
Ale to nie wszystko, prawda? Trudno nie zauważyć, że aktywnie angażujesz się w akcje pomocy nie tylko osobom w potrzebie, ale też zwierzętom…
Jestem wdzięczna za to, co mam w życiu, i niczego mi nie brakuje, choć wszyscy przecież mamy na co ponarzekać. Kiedy widzę ludzi lub zwierzęta doznające krzywdy, po prostu muszę pomóc. Tak zostałam wychowana…

Nie wiemy, jak wy, ale my z pewnością nie mielibyśmy nic do narzekania, będąc w zespole Kasi!
