
Była pierwszą osobą, jaką zatrudniono w MakoLab na stanowisku testera. Miało to miejsce trzynaście lat temu, co czyni ją naocznym świadkiem i żywym przykładem tego, jak zmieniał się ten zawód na przestrzeni ponad dekady! Jak sama mówi, wówczas rola testera nie cieszyła się zbyt dużą popularnością. Świadomość potrzeby stworzenia takiego stanowiska dopiero się kształtowała. Dziś jest częścią pięćdziesięcioosobowego zespołu ds. zapewnienia jakości w MakoLab, gdzie zajmuje się dostarczaniem produktów najwyższej możliwej jakości naszemu klientowi z branży lotniczej.
Insights z przyjemnością przedstawia Wiolettę „Wiolę” Kowalską!
Zacznijmy od początku. Co studiowałaś na studiach?
Nie mam tu nic szczególnie oryginalnego do dodania. Studiowałam informatykę. Najpierw studia inżynierskie na Wyższej Szkole Informatyki i Umiejętności w Łodzi, a następnie studia magisterskie na Politechnice Łódzkiej.
Co sprawiło, że wybrałaś testowanie?
Po prostu tak się złożyło. Choć myślę, że mogę mieć do tego pewne predyspozycje. I nie chodzi tu tylko o wykształcenie czy wiedzę. Po prostu lubię wiedzieć, jak coś działa. A jeśli coś nie działa, tym bardziej chcę dociec dlaczego! Ta ciekawość jest silniejsza ode mnie.
Karierę w IT zaczynałam na helpdesku w dość dużej firmie dystrybucyjnej. Moja praca polegała głównie na wykrywaniu, co jest nie tak ze sprzętem lub oprogramowaniem, i rozwiązywaniu tych problemów. Myślę, że to doświadczenie ukształtowało mnie pod kątem roli, którą pełnię dzisiaj.
Od czterech lat jesteś zaangażowana w projekt dla branży lotniczej. Jak wyglądały początki?
Szczerze mówiąc, sam początek był bardzo stresujący… międzynarodowe środowisko projektowe, komunikacja po angielsku, wysoce złożone projekty… Jestem bardzo wdzięczna za wsparcie, jakie otrzymałam zarówno od kolegów z zespołu, jak i od klienta.
Jak wygląda Twoja codzienna praca?
Przede wszystkim polega na testowaniu nowych funkcjonalności lub poprawianiu błędów. Warto dodać, że pracuję przy bieżących projektach niemal od samego początku i znam je najlepiej, dlatego zapewniam też wsparcie w ich obszarze. Zarządzam nowymi wersjami, współpracuję w tym zakresie z Dev-Opsami i biorę udział we wdrażaniu ich na produkcję. Angażuję się również w onboarding nowych linii lotniczych i ich flot dla naszego klienta.
Projekty, przy których pracuję, są bardzo rozbudowane i naprawdę mocno powiązane ze sobą, więc pełne ich zrozumienie zajmuje trochę czasu. Bardzo przydaje się tu podstawowa wiedza z różnych dziedzin. Praca w QA oznacza w praktyce, że to my wiemy najwięcej o produkcie. Nasza rola jest kluczowa i musimy poznać produkt od A do Z. Nie zajmujemy się wyłącznie testowaniem. Uczestniczymy w każdym etapie cyklu życia aplikacji. Planujemy nowe zmiany, mamy dostęp do repozytorium kodu, gdzie możemy sprawdzić, co faktycznie zostało zaimplementowane, budujemy aplikacje i wdrażamy zmiany. Zakres wiedzy technicznej, jaką można posiąść w tej pracy, jest ogromny. Mamy dostęp do technologii, które dopiero niedawno weszły w użycie. Chociaż pracuję przy projekcie dla branży lotniczej od czterech lat, każdego dnia uczę się czegoś nowego.
Co daje Ci ta praca?
Największą satysfakcję sprawia mi nie tyle znajdowanie błędów, co dociekanie, co jest nie tak, i docieranie do sedna problemów. Czuję się w pełni usatysfakcjonowana dopiero, gdy aplikacja działa poprawnie, bez błędów. Muszę się jednak roześmiać, bo przecież nie zawsze mogę być zadowolona. Dlaczego? Bo gdyby tak było, oznaczałoby to, że nie mam już czym się zajmować!!
Zdarza się, że sedno problemu przychodzi mi do głowy dopiero po pracy. Był kiedyś taki moment, gdy wpadłam na rozwiązanie obierając pomarańczę! Od razu to sprawdziłam i okazało się, że miałam rację. Od tego czasu, wychodząc z pracy, słyszę zwykle: „Tylko dzisiaj nie obieraj żadnych pomarańczy, dobrze?!”
Co lubisz robić w wolnym czasie?
Ponieważ moja praca angażuje głównie mózg, w wolnym czasie staram się dać mu odpocząć i zamiast tego obciążam mięśnie. Trenuję capoeirę. To brazylijska sztuka walki, ściśle powiązana też z muzyką. Mówi się, że capoeira to najbardziej niebezpieczna forma tańca i najpiękniejsza sztuka walki. Daje mi więc spełnienie zarówno fizyczne, jak i artystyczne. Muzyka jest dla mnie również bardzo ważna. Zawsze byłam związana z tańcem, graniem na instrumentach i śpiewaniem. Mój umysł może i jest ścisły, ale duch mam artystyczny! I to pozwala mi zachować równowagę.

Pomijając wszystko inne, Wiola jest niezwykle skromną osobą i choć bardzo lubi śpiewać, jednego z pewnością nie znosi – śpiewania własnych pochwał! Zrobimy to więc za nią. Jednym z jej sukcesów jest udział w wewnętrznym konkursie organizowanym przez naszego dużego klienta z branży lotniczej… a członkowie zarządu tej firmy niejednokrotnie osobiście wyrażali uznanie dla jej pracy! A skala tych projektów jest naprawdę ogromna. Gratulacje, Wiolu! Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów
Tłumaczenie na język angielski: Caryl Swift
